Moje wiersze

trzydzieści trzy i pół

jest takie zatrzymanie w drodze
o wiele za wcześnie
imię ginie w pulsującym dlaczego
bo tyle chwil mogło być jeszcze

myśli szukają stałych punktów zaczepienia
między kwitnącymi kwiatami
nie pozostaną już żadne ślady

w połowie urwanego zdania
zagnieździł się płacz
o kształcie powiększonej kropki

drży powietrze o dokończonym śnie
przysiadł ptak na pobliskim drzewie
może też zadziwiony tym milczeniem
rozciągniętym do granic możliwości
gdy spadły ostatnie słowa

24 kwiecień 2023

Fotografia z Pixabay

Visited 1 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *