Moje wiersze

przyglądam się rysom

pęknięcia rozrastają cienkimi liniami
tworzą gęstą sieć przybliżeń
oddalenia mają kształt nieregularny
jak brzegi rzeki

niewzruszenie niesie swoje wody
ku częstszym stanom zawieszenia
w próżni trudnej do wypełnienia

coraz mniej rewersów
śladów na piasku
które można ukryć w metaforach

kiedy przyjdzie czas zbierania
dojrzałych jabłek w starym sadzie
pochylone nisko nad ziemią gałęzie
przypominają o pokoleniu które zbierało
tak niedawno swoje owoce

Fotografia z Pixabay

Visited 1 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *