Moje wiersze

przenikanie

przenikanie

zbyt często otwieram drzwi
na niepojęte przypadki

kiedy dłużej przyglądam się
kartce z kalendarza
ze słowami o wschodzie słońca
godzinie która wyjęła obrazy
ze złoconych ram

rozproszone tkwią w niebycie
nic się na to nie poradzi
gdy czasem tracą ostrość

stają się cieplejsze popołudniami
z ziewającym kotem w tle
odsłaniają swoje zamiary
kiedy przynoszę herbatę
dla ciebie i dla mnie

nasze dłuższe cienie tworzą jeden
nie trzeba żadnych słów

Obraz Gidon Pico z Pixabay

Visited 1 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *