Moje wiersze

przedświt

przedświt

na mojej ulicy jest spokojnie
cicho przemieszczają się koty
z jednego podwórka na drugie
sobie tylko znanymi ścieżkami

przez otwarte okno wchodzi słońce
ciepły rozmówca przy porannej kawie
pozwala na zamyślenie
rozszerza perspektywę
na to co przyniesie dzień

zadziwia spontanicznością chwili
która od teraz zostawia ślad
w czasie kiedy ty jeszcze śpisz
a ja kroję chleb na śniadanie

Obraz Stefan Schweihofer z Pixabay

Visited 1 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *