Moje wiersze

pomiędzy ciepłem a odlotem żurawi

teraźniejszość zbyt mocno oplata
wyciska wszystkie soki
do ostatniej kropli

siła przetrwania
ukorzeniona genami po przodkach
ostatnią myślą na normalność

w zaciszu domu zawsze jest bezpiecznie
od kiedy zrozumiałam że mogę
dopisać kolejne rozdziały

nie zaczynam od płaczu z powodu braków
ale od wyschniętych oczu po nich

Fotografia z Pixabay

Visited 1 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *