Moje wiersze

po szyję siedzę w piaskach

pustynia jest schronieniem

czynność liczenia ziaren wycisza
gwałtowność błądzących myśli
po zielonych manowcach

zdarty do krwi naskórek
przypomina o ostrych brzegach
gdy zwyczajność mocno
przywiera do kręgosłupa

coraz mocniej pochylony
niebezpiecznie skrzypi

Visited 1 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *