Moje wiersze

(nie)utracone

(nie)utracone

wszystko prawie przeczytane
pomieszkuje we mnie

postaci zdarzenia obrazy
z ptakami różnej maści i wadze
kiedy przysiadały nad ranem
na zmęczonych powiekach
tuż przed świtem

zapamiętane słowa krążą
drażnią wracają ukłuciem
w najmniej spodziewanej
chwili

przy wyborze owoców
wraca zawsze ten zakazany
obraz leżących pestek
za mną i tych przede mną
jeszcze do stracenia

Fotografia z Pixabay

Visited 2 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *