Inspiracje - Przemyślenia - Słowo o poezji - Warsztaty poetyckie

Krąg słuchania wierszy

W piątek, 17 listopada miałam ogromną przyjemność brać udział w Kręgu słuchania wierszy. Poprowadziła je moja koleżanka po piórze z Soleckiej Grupy Poetyckiej „Hotel słów” Małgorzata Siemianowska. Było to tak niesamowite przeżycie, że postanowiłam się podzielić wrażeniami z tego spotkania.
Nigdy przedtem nie zastanawiałam się tak dogłębnie nad istotą odbierania czytanych na głos wierszy. Nie chodzi o własne wiersze, ale o wiersze innych poetów. Zbyt często skupiamy się tak naprawdę na tym, czy wiersz nam się podoba i czy jest dobry (co to tak naprawdę oznacza?).

Ćwiczenia, w których brałam udział – ich przebieg w bardzo przyjaznej atmosferze (to podstawa tych ćwiczeń) sprawił, że zaczęłam zupełnie inaczej patrzeć na czytanie i słuchanie wierszy. Wychodzę z założenia, że trzeba się uczyć cały czas i nie bać się podejmować nowych wyzwań. To jak podróż w nieznane. Nie wiemy co nas czeka, ale ciekawość zawsze jest silniejsza, by dać sobie szansę. Szansę na własny rozwój czytelniczy a przez to również pisarski.

W tych ćwiczeniach zaskoczyła mnie pojemność słowa. Jednego słowa, które zaczyna zdanie a dokończeń może być niesamowicie wiele. Liczy się pierwsza myśl. Co ciekawe, były przeprowadzone dwa podejścia do takiej formy kojarzenia. Pierwsza przed rozpoczęciem ćwiczeń, druga po ich przeprowadzeniu. Wynikami byłam bardzo zaskoczona, oczywiście pozytywnie. Przekonałam się na własnej skórze, jakie znaczenie ma czas, otworzenie się na odbiór i dostrzeżenie wielu perspektyw, które do tej pory były jakby za mgłą.

Zdradzę jedno z moich doświadczeń skojarzeniowych ze słowami „widzę” i „czuję”, które powstały już po ćwiczeniach, kiedy puściły trzymające nas od środka blokady.
Po wielu latach w związku nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo stajemy się częścią drugiej strony i odwrotnie. Przychodzi jednak taki moment, że zostajemy sami. Zdałam sobie sprawę, że trzeba uczyć się już teraz być samemu. to trudne.

Widzę, jak mocno się do mnie przywiązałeś a ja do ciebie
Myślę, że to nie jest dobre
Czuję, że ból będzie ogromny

Takie myśli jako pierwsze przyszły mi na myśl jako dokończenia tych konkretnych słów. Tak miałam w czasie trwania ćwiczeń. Tak odpowiedziało moje „ja” w tym momencie, tego dnia.
Jest jesień, coraz mniej złota, więc to miało wpływ na moje postrzeganie. Myślę sobie jednak, że w upalne, gorące lato czy pełną budzącego się życia wiosna podsunęła by zupełnie inne skojarzenia.

Z tego spotkania wyniosłam dla siebie i dla swoje drogi konkretne wnioski, by stać się jeszcze bardziej otwartą i co najważniejsze uważną w postrzeganiu siebie i innych. By dotknąć głębi, która kryje się pomiędzy wersami. Są różne wiersze, ale czasami po wysłuchaniu czy ich przeczytaniu wiem, że ich pojemność sprawia, jak wiele się mieści w nich dla mnie, jako czytelniczki. Teraz zupełnie inaczej podchodzę do czytania wierszy. Daję sobie więcej czasu by „wejść” między wersy, ta świadomość sprawia, że idę w dobrą stronę i pozwala na podróżowanie po różnych światach czasami tylko jednego słowa.

Na zakończenie mogę tylko bardzo podziękować prowadzącej Krąg i innym uczestnikom za niesamowitą, pełną wspaniałych, zaskakująch wrażeń po świecie słów, odczuć, barw i obrazów, które wyraziły się nawet graficznie, wierszem może kiedyś.

Visited 3 times, 1 visit(s) today

2 Comments on “Krąg słuchania wierszy

  1. Sztuka słuchania – tak, powinno się ją ćwiczyć i doskonalić nie tylko słuchając wierszy.
    Jestem po animacji teatralnej i nigdy nie opublikuję wiersza, jeśli go nie przeczytam na głos.
    Zawsze też radzę młodym adeptom poezji, zeby sobie czytali swoje utwory.

    Pozdrawiam mocno, dobrego tygodnia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *