Słowo o poezji

Jak pisać wiersze – metafory(3)

Metafory – nie przesadzać

Lęk przed wypowiedzeniem zdania jednoznacznego, stałe usiłowanie, żeby wszystko skrupulatnie zmetaforyzować, nieustanna troska nie tyle o jasność i siłę wyrazu, ile o to, czy aby wystarczająco w każdej linijce jest się poetą – oto typowe nerwice każdego początkującego wieszcza. Uleczalne, jeżeli w porę uświadomione. […] lepsza jedna metafora organicznie związana z pierwotnym zamysłem wiersza niż tysiąc pięćset pohaftowanych ex post.

Wisława Szymborska

Nie będę opisywać tutaj czym jest metafora, ponieważ w sieci czy też w różnych pozycjach literackich znajdziemy bardzo dużo informacji na ich temat. Pytanie brzmi czy używać i jak ich używać w wierszach, które się piszą.

Czasami boimy się użyć fraz wprost,, dlatego uciekamy się do metafor, pomagają nam w nadaniu zupełnie innego znaczenia, nowego spojrzenia na dobrze znane rzeczy, zjawiska.

Chmury płaczą

Można to porównać do opisywanego obrazu na przykładzie deszczu.  Deszcz jaki jest wszyscy wiedzą – po prostu pada. Ale określenie „chmury płaczą” już jest metaforą. Świetnie nadaje się również określenie światła, które przeciska się przez korony drzew. Mogą to być smugi światła lub struny światła. Te struny także są metaforą. Porównujemy te jasne linie do struny gitarowej. Tak samo „korona drzewa” , drzewo wiemy, ale korona kojarzy nam się z królami i z koroną przez nich noszoną na głowie na znak władzy.

Wiele takich metaforycznych określeń używamy nie tylko w literaturze, w wierszach, ale również w mowie potocznej.

Jak często używać metafor?

To bardzo trudne pytanie i nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy od naszej wrażliwości i wyczucia.

Metafory jak ciastka

Są wiersze, w których ich nie znajdziemy wcale, są takie w których jest ich bardzo dużo. Kojarzą mi się z nimi ciastka. Jeżeli nie jemy wcale (z różnych powodów) to nie jest to przyjemne dla nas, Jesteśmy czegoś pozbawieni. Jeżeli natomiast zjemy ich za dużo, może nas po prostu zemdlić.

Jak w jedzeniu ciastek tak i w pisaniu wierszy trzeba zachować równowagę.

Czasami wystarczy jedna użyta metafora, by wiersz popłynął i nas nie przygniótł do ziemi.

Jak widać nie jest łatwo, ale próbować trzeba. Można napisać, że ktoś ma „serce z kamienia”, ale można że ma „nieczułe serce”. Można „syzyfowa praca” ale można również „ wykonuje tę samą pracę bez końca”

Równowaga

Wybór zawsze należy do autora, w którą stronę pójdzie. Czy wejdziemy w jego świat normalnymi, życiowymi określeniami, czy pozwolimy na wędrowanie ścieżkami zupełnie innych, ukrytych znaczeń. A może będziemy się przemieszczać pomiędzy.

Visited 1 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *