Moje wiersze

głód wciąż rośnie

glód wciąż rośnie

odkąd zeszliśmy z drzewa
szukamy szczęścia
wpisanego w helisę

odczytujemy znaki
w skalnych jaskiniach
zaschnięta krew pokoleń

reszta spływa pod wrażeniem
dotknięcia ścieżek światów
przeznaczonych momentów

czasem wystarczy cisza
głęboka jak studnia bez dna
w której giną przebrzmiałe
wyświechtane słowa

dłonie trzymają stworzony świat
za widoczny dla oka kształt

nie jest nam dany na zawsze
z każdym dniem upewniasz się
gdy oddechem próbujesz
złapać prawdziwe życie

Fotografia z Pixabay

Wiersz wyróżniony na stronie E-Literaci

Visited 1 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *