Charytatywnie

Antologia charytatywna czyli pomoc niejedno ma imię

Początki

Kiedy zostałam zaproszona pierwszy raz do udziału współtworzenia antologii z wierszami był rok 2014. To był także moment, który zadecydował o dalszym pisaniu. Przełamałam się w sobie na tyle by wyjść dalej ze swoim tworzeniem, tym bardziej kiedy szczyt tego projektu był szczytny. Pomoc dotyczyła chłopca chorującego na autyzm.


Dla mnie to była również nauka, ponieważ żeby napisać cokolwiek, starałam się dowiedzieć o autyzmie jako takim, ponieważ nie miałam o nim pojęcia. Pomalutku powstawały wiersze.
Kiedy po jakimś czasie otrzymałam tomik z podziękowaniami poczułam radość i troszkę dumę, że mogłam uczestniczyć w ważnej sprawie.

Kontynuacja

Później miałam przerwę, ale po jakimś czasie wróciłam do współtworzenia kolejnych antologii.
Do udziału zostałam zaproszona przez Krystynę Wajdę – wydawcę nie tylko antologii, ale również tomików autorskich.


Pierwszy projekt był antologią dla Filipa, a kolejny to antologia dla Julki.
Za każdym razem jest to dla mnie wielka sprawa. Nie zawsze można pomóc w szczególny sposób, ale taka forma również ma wielką moc. Ponieważ robimy to razem. Autorzy wierszy, opowiadań czujemy, że bierzemy udział w czymś wyjątkowym. Tak samo wyjątkowym jak osóbka, dla której to wszystko się dzieje. Od stycznia rusza kolejna odsłona – oczywiście wezmę w niej udział.

Visited 1 times, 1 visit(s) today

2 Comments on “Antologia charytatywna czyli pomoc niejedno ma imię

  1. No popatrz: moja specjalność, wszystkie dzieciątka z niepełnosprawnościami. Z autystami mam wielkie flow. Zawsze się dogadam. A w tym wydawnictwie napisałam raz posłowie do zbioru poezji znajomej poetki. Pozdrawiam serdecznie i powodzenia w kolejnych, pięknych przedsięwzięciach!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *