Moje wiersze

adnotacja

adnotacja

Annie

czasami mi się śnią bardzo niewyraźnie
ciemne oczy i włosy wychodzą ze ścian
kiedy piję kawę w filiżance z różami
nad ranem wcale nie jest łatwiej

przypomnieć sobie słowa rzucają cień
zawsze z tej samej strony z prawej
tylko znikający pociąg we mgle
rozmazał wszystkie rozmowy bez zakończenia

mogłaś zostać wysnuć budującą puentę
przecież wiersze jak koty układały się
bez zbędnych poszukiwań słońca i księżyca
na przemian same wplatały się pomiędzy

zwyczajność jest coraz bardziej w cenie
ale ty nie patrzysz już w tę stronę
gdzie spadają wersy jak liście jesienią
a niebo jest ciemne nabrzmiałe deszczem

Obraz Joe z Pixabay

Visited 1 times, 1 visit(s) today

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *